Sprawozdania z kadencji 2011-2015

POSIEDZENIE KOMITETU NAUK PRAWNYCH PAN

(WARSZAWA, 26.3.2015 r.)

 

Członkowie Komitetu Nauk Prawnych PAN uczcili minutą ciszy pamięć zmarłego 9.2.2015 r. prof. P. Winczorka, członka Komitetu, Trybunału Stanu oraz Rady Legislacyjnej przy Prezesie Rady Ministrów, przewodniczącego Zespołu Stałych Ekspertów Komisji Konstytucyjnej Zgromadzenia Narodowego, Profesora WPiA UW, wybitnego znawcę prawa konstytucyjnego oraz autora licznych publikacji naukowych i popularyzatorskich.

Przedmiotem posiedzenia, któremu przewodniczył prof. M. Wyrzykowski, był status metodologiczny filozofii prawa, ze szczególnym uwzględnieniem jej relacji z socjologią i teorią prawa. Wprowadzeniem do dyskusji był referat prof. J. Zajadły pt. „Filozofia prawa – pyta filozof, odpowiada prawnik”.

Nawiązując do tezy A. Kaufmana, że „w filozofii prawa pytania zadaje prawnik, a odpowiada filozof”, w dyskusji wyrażono pogląd o konieczności odwrócenia ról prawnika i filozofa na gruncie filozofii, która jest tworzona w obrębie prawoznawstwa i stanowi jego integralną część (prof. J. Zajadło). Nie ma wszakże przeszkód, aby prawnik wykorzystujący podstawowe instrumenty filozoficzne udzielił odpowiedzi na pytania: co jest? jak być powinno? co zrobić, aby poznać, jak być powinno i co być powinno? (prof. J. Zajadło, prof. E. Łętowska). Celowa jest integracja dogmatyki prawa i filozofii prawa, a w zakres tej ostatniej zasadne jest włączenie zarówno socjologii prawa, filozofii prawa sensu stircto i filozofii dogmatyk prawniczych (prof. J. Zajadło).

Niewątpliwie problemy filozoficzne zawsze interesowały zagranicznych prawników, w Polsce zaś kwestia ta wybrzmiała na nowo w okresie przełomu w związku z pytaniem o nowe aksjologiczne fundamenty systemu prawnego. Doniosłość pytań filozoficznych i problemów aksjologicznych dla rozważań prawników nie uzasadnia jednak sama w sobie zacierania różnic między filozofią a teorią prawa oraz dogmatyką. Abstrahując od faktu, że polska nauka nie ma wybitnych rdzennych koncepcji filozoficznoprawnych, zauważono, iż teoria prawa buduje modele, teorie zjawisk prawnych, która opisuje te zjawiska i wyjaśnia. Nie odpowiada natomiast na pytanie: jak być powinno? Pytanie to jest jednak niewyzbywalne dla nauk prawnych. W tym kontekście ujawnia się rola dogmatyki prawa, która na własny użytek odpowiada na pytanie: jak być powinno? Odpowiedź na to pytanie jest udzielana przez prawnika rozwiązującego konkretny problem społeczny, nie z perspektywy filozoficznoprawnej (prof. S. Wronkowska).

Postulat integracji filozofii i dogmatyki prawa, jak również integracji w obrębie samej filozofii prawa nieuchronnie wiąże się z ryzykiem metodologicznym (prof. E. Łętowska, prof. L. Kubicki, prof. S. Wronkowska, J. Zajadło). Widać to na przykładzie badań interdyscyplinarnych, które nie spełniając wymogów metodologicznych nauk prawnych, mogą doprowadzić do dezintegracji prawoznawstwa (prof. J. Zajadło). W tym kontekście ujawniają się zaś niedostatki w programach studiów prawniczych. Przyczyna problemu komunikacji merytorycznej i metodologicznej dogmatyków, teoretyków i filozofów leży m.in. w sposobie organizacji tych studiów. Metodologia i prawoznawstwo są wszakże marginalizowane (prof. E. Łętowska). Błędem dydaktyki jest to, że nauka filozofii, teorii, historii prawa realizowana jest oddzielnie, czego konsekwencją jest m.in. nieumiejętność szerszego ujęcia problemu przez studentów. Jednym z rozwiązań powinny stać się wykłady o „przekrojowym” charakterze – omawiające kolejne zmiany i przekształcenia poszczególnych instytucji prawnych, pojęć, np. suwerenności, wolności, demokratycznego państwa prawnego (prof. S. Wronkowska).

W drugiej części posiedzenia Komitet wysłuchał informacji prof. E. Łętowskiej o przebiegu wyborów prezesa PAN. W związku ze zmianą przepisów ustawowych pod koniec drugiej kadencji urzędującego prezesa PAN sformułowano pytanie, czy zmianę prawa należy traktować jako równoznaczną ze zniesieniem ograniczenia liczby kadencji. Przeważył pogląd, że wejście w życie nowych przepisów nie uzasadnia nowego sposobu liczenia kadencji, a osoba piastująca stanowisko prezesa PAN przez dwie kadencje nie może ponownie ubiegać się o wybór. Kolejny problem, jaki ujawnił się w toku wyborów, dotyczył znaczenia głosów wstrzymujących się. Ich kwalifikację uznano za istotną w kontekście oceny legitymacji osoby wybranej do zajmowania stanowiska prezesa PAN. Zważywszy, że w toku pierwszej tury wyborów oddano znaczącą liczbę głosów wstrzymujących się, powstało pytanie, czy głosy te doliczają się do głosów nieważnych. Zaproponowaną w trakcie procesu wyborczego zmianę procedury wyborczej i kwalifikacji głosów wstrzymujących się ostatecznie odrzucono. Wybory wygrał prof. J. Duszyński.

Komitet przyjął także informację prof. K. Działochy o rezygnacji z funkcji zastępcy redaktora naczelnego miesięcznika „Państwo i Prawo”.

 

Michał Ziółkowski

 

 

Sprawozdanie zostało opublikowane na łamach miesięcznika "Państwo i Prawo" wydawanego przez Wolters Kluwer Polska.

Sprawozdanie z posiedzenia Komitetu Nauk Prawnych PAN (26 listopada 2015 r.)

 Przedmiotem posiedzenia Komitetu Nauk Prawnych PAN, któremu przewodniczył prof. M. Wyrzykowski, była problematyka reformy postępowania administracyjnego. Do dyskusji wprowadził prof. Z. Kmieciak, wygłaszając referat „Dylematy reformy prawa o postępowaniu administracyjnym”. W tej części posiedzenia udział wzięli zaproszeni goście: Wiceprezes Naczelnego Sądu Administracyjnego J. Drachal, prof. K. Ziemski (UAM) oraz dr J. Wegner-Kowalska (UŁ). Drugą część posiedzenia poświęcono dyskusji i głosowaniu nad uchwałą w przedmiocie naruszeń Konstytucji w procesie stosowania i stanowienia prawa. Ponadto przedstawiona została informacja Komisji Wyborczej o wyborach do Komitetu Nauk Prawnych kadencji 2015-2018 (prof. M. Sitarz) oraz sprawozdanie z działalności Komitetu Nauk Prawnych w kadencji 2011 – 2015 (prof. M. Wyrzykowski).

Polska tradycja kodyfikacyjna prawa administracyjnego sięga lat dwudziestych XX wieku. Współcześnie kodeks postępowania administracyjnego nie stanowi jednak uniwersalnego aktu regulującego postępowanie administracyjne, gdyż brak jest takiej kategorii spraw, które byłyby objęte wyłącznie regulacją kodeksową. Znamienne jest mnożenie przez ustawodawcę szczególnych procedur lub instytucjonalnych wyjątków od regulacji kodeksowej przy jednoczesnej judycjalizacji samego postępowania administracyjnego. Pomimo, iż procedura ta znajduje zastosowanie w sprawach masowo rozstrzyganych przez organy administracji publicznej w ostatnich latach widoczne jest usztywnienie instytucji procesowych oraz wydłużenie czasu rozstrzygania spraw. Zjawiska te skłoniły do stworzenia eksperckiego i niezależnego zespołu przy Prezesie Naczelnego Sądu Administracyjnego do spraw reformy postępowania administracyjnego. Kierunek prac zespołu wyznaczały następujące założenia: a) zrównoważenie obowiązujących trybów procesowych, b) eliminacja formalizmu procesowego; c) zagwarantowanie adekwatności gwarancji procesowych do trybu rozpoznawania sprawy przez uproszczenie niektórych postępowań oraz wprowadzenie elastycznych rozwiązań administracyjnych, rekompensowanych szeroką kognicją sądów administracyjnych. W konsekwencji zespół ekspertów zaproponował w szczególności: a) wprowadzenie jako zasady postępowania uproszczonego inicjowanego oświadczeniem strony składanym na formularzu urzędowym; b) włączenie do kodeksu postępowania administracyjnego unormowań dotyczących umów administracyjnych i generalnych aktów administracyjnych; c) wyodrębnienie zasad ogólnych dobrej administracji; d) rozszerzenie form partycypacji w postępowaniu administracyjnym podmiotów o różnym statusie, które są zainteresowane rozstrzygnięciem; e) uregulowanie postępowania administracyjnego w sprawach masowych; f) wprowadzenie odwołania nieewolutywnego; g) wprowadzenie przepisów o europejskiej współpracy administracyjnej. Zaproponowane instytucje i rozwiązania procesowe uwzględniają konstrukcję i logikę przyjętą w obowiązującym kodeksie postępowania administracyjnego i powinny być postrzegane jako kontynuacja i modernizacja procedury. Celem prac zespołu ekspertów było bowiem wywołanie dyskusji, a nie przedstawienie gotowego projektu ustawy (prof. Z. Kmieciak).

W dyskusji zwrócono przede wszystkim uwagę na przewlekłość postępowania administracyjnego oraz jego judycializację, których następstwem jest faktyczna czteroinstancyjność rozpoznania sprawy z zakresu administracji publicznej (prof. S. Waltoś, prof. A. Zieliński). Zagadnienie to nie stanowi jednak li tylko problemu reformy prawa administracyjnego, ale wiąże się z ugruntowaną w orzecznictwie konstytucyjnym interpretacją art. 78 Konstytucji (prof. S. Waltoś). Należy jednak zauważyć, że przepis ten – intepretowany na tle innych rozwiązań konstytucyjnych oraz z uwzględnieniem zasady pragmatyzmu procesowego i efektywności działań administracji – nie powinien stać na przeszkodzie wprowadzeniu uproszczonego trybu postępowania administracyjnego oraz elastycznych form postępowania odwoławczego, w tym odwołania nieewolutywnego, jeżeli zachowana zostanie szeroka kontrola sądów administracyjnych (prof. Z. Kmieciak).

Nie kwestionując koncepcji uproszczenia postępowania administracyjnego przez wprowadzenie elementów konsensualnego sposobu załatwienia niektórych typów spraw zwrócono uwagę na niebezpieczeństwa systemowe związane z rezygnacją lub ograniczeniem sądowej kontroli nad rozstrzygnięciem konsensualnym. Analiza funkcjonowania instytucji prawa cywilnego (np. kar umownych, przelewu wierzytelności) pozwala sformułować bowiem pogląd o degeneracji instytucji konsensualnych i przekształceniu ich albo w swoiste sankcje prywatne albo instytucje służące tylko jednej – silniejszej prawnie lub faktycznie – stronie postępowania (prof. E. Łętowska). Dyskusja o wprowadzeniu umownych sposobów załatwienia sprawy z zakresu administracji publicznej nie powinna zatem abstrahować od rozważań o granicach i głębokości kontroli sądowo-administracyjnej (prof. E. Łętowska, prof. Z. Kmieciak).

Wprowadzenie uproszczonych procedur inspirowanych rozwiązaniami z zakresu prawa cywilnego wymaga ostrożności, gdyż formalizacja procesu cywilnego prowadzi do postępującego automatyzmu w rozstrzyganiu spraw cywilnych (prof. A. Zieliński, prof. K. Osajda). Ponadto decyzja o uelastycznieniu procedury administracyjnej powinna uwzględniać aktualny poziom kultury prawnej oraz ryzyko oportunizmu organów wydających decyzje (prof. A. Zieliński, prof. M. Płatek). Zważywszy, że mediacja w prawie administracyjnym nie stanowi novum normatywnego aktualne jest pytanie o możliwość modernizacji obowiązujących instytucji zamiast wprowadzania rozwiązań inspirowanych prawem prywatnym (prof. M. Płatek). Należy jednak również wziąć pod uwagę, że instytucja mediacji w prawie administracyjnym budzi wiele zastrzeżeń doktrynalnych. Wydaje się, że na zmianę tych postaw mogą wpłynąć doświadczenia obcych systemów prawnych, w tym m.in. efektywność kanadyjskich trybunałów administracyjnych, w których mediacja jest punktem wyjścia przy rozstrzyganiu spraw z zakresu administracji publicznej (prof. Z. Kmieciak).

Kontrowersje wzbudziła propozycja wprowadzenia przepisów o nadużyciu praw procesowych przez stronę postępowania (prof. K. Osajda). Z jednej strony, koncepcja ta stwarza możliwość nadużycia po stronie organu wyposażonego w aparat pomocniczy i imperium oraz skłania do postawienia pytania o jednoznaczne i generalne kryteria identyfikacji nadużycia prawa przez stronę postępowania (prof. M. Płatek, prof. A. Zieliński). Z drugiej strony, koncepcja nadużycia prawa wydaje się uzasadniona zwłaszcza w sytuacjach wnoszenia odwołania w złej wierze lub przewlekłości spowodowanej wyłącznie zawinionym działaniem strony postępowania (prof. Z. Kmieciak). Wprowadzenie przepisów o nadużyciu powinno nierozerwalnie wiązać się: po pierwsze – z nałożeniem na organ obowiązku wykazania i uzasadnienia nadużycia prawa przez stronę, po drugie – z kontrolą sądową (prof. Z. Kmieciak). Istotne jest również pytanie o finalizację i formalną stronę reformy postępowania administracyjnego. Przedłożenie projektu nowego kodeksu postępowania administracyjnego naraża się bowiem na zarzut zerwania z dotychczasowym dorobkiem doktrynalnym i orzeczniczym oraz stwarza ryzyko instrumentalnego wykorzystania projektu w toku dyskusji o charakterze politycznym, czego przykładem jest los nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym (prof. K. Działocha). Regulacja sejmowego procesu legislacyjnego nie zabezpiecza wszakże projektodawców przed głęboką ingerencją poselską w treść projektu, której efektem może być nawet negacja lub dysfunkcjonalność projektowanych instytucji prawnych (prof. K. Działocha, prof. K. Osajda). Niemniej istotna jest kwestia przystosowania nowych rozwiązań do dyskutowanych regulacji europejskich w dziedzinie postępowania administracyjnego (prof. K. Osajda).

W drugiej części posiedzenia Komitet odbył dyskusję nad przedłożonym przez prof. L. Kubickiego projektem uchwały sprzeciwiającej się naruszeniom Konstytucji w procesie stanowienia i stosowania prawa przez konstytucyjne ograny władzy publicznej.

Z jednej strony wyrażono pogląd, że Komitet nie ma legitymacji do formułowania tego rodzaju wypowiedzi. W doktrynie prawa konstytucyjnego i karnego prezentowane są bowiem różne koncepcje stosowania prawa łaski, prerogatywy prezydenta oraz nieważności uchwały Sejmu. Nie jest zaś rolą Komitetu rozstrzyganie sporów dogmatycznych (prof. T. Giaro). Ewentualna wypowiedź Komitetu oznaczałaby włączenie go w bieżącą i burzliwą dyskusję polityczną (prof. F. Longchamps de Bérier).

Z drugiej strony wyrażono stanowisko, że o ile Komitet nie powinien wypowiadać się w sprawach politycznych, o tyle jest on w pełni legitymowany do sformułowania wypowiedzi o przestrzeganiu Konstytucji przez organy władzy publicznej, zwłaszcza w sytuacji, w której w toku debaty parlamentarnej wyrażane są poglądy o nadrzędnej pozycji parlamentu w państwie oraz obecne są odwołania do woli narodu jako uzasadnieniu odstępstw od obowiązującego prawa (prof. J. Frąckowiak). Nie stanowi wypowiedzi politycznej przypomnienie, że art. 7 i art. 83 Konstytucji nakazują działanie na podstawie i w granicach prawa oraz wiążą zarówno parlament, jak i prezydenta w wykonywaniu ich konstytucyjnych kompetencji (prof. M. Płatek, prof. K. Działocha, prof. J. Ciapała, prof. J. Frąckowiak, prof. Z. Kmieciak, prof. K. Osajda, prof. E. Łętowska, prof. S. Waltoś). W dyskusji ponadto wyrażono pogląd, że naruszenie przepisów konstytucyjnych przez organy władzy publicznej legitymuje Komitetu Nauk Prawnych do zajęcia stanowiska, jednakże ewentualna uchwała w tej materii powinna mieć charakter konkretny i być skierowana do oznaczonego adresata (prof. A. Zieliński).

Na podstawie §1 ust. 2 pkt 5 w związku z §5 regulaminu Komitetu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk, stanowiącego załącznik do uchwały Nr 1/2012 Komitetu Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk z dnia 22 marca 2012 r., Komitet podjął uchwałę nr 1/2015, w której stwierdził, że nasilające się w ostatnich dniach zjawiska bezpośrednio dotyczące Konstytucji RP i obowiązującego porządku prawnego dowodzą naruszania zasady ustrojowej podziału władzy, niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Komitet wskazał ponadto na niebezpieczeństwo zmiany fundamentalnej zasady podziału władz oraz przeciwstawił się wszelkim formom nihilizmu konstytucyjnego i prawnego, pogardy dla zasady demokratycznego państwa prawnego, obejścia i nadużycia prawa, wykorzystywania i nadużywania mechanizmów demokratycznych dla ograniczenia demokracji i rządów prawa (pełen tekst uchwały dostępny na: http://www.knp.pan.pl/images/stories/KNP_PAN/Uchwa_KNP_PAN_Konstytucji_ochrona).

W głosowaniu nad uchwałą nr 1/2015 wzięło udział 17 członków Komitetu Nauk Prawnych PAN, za podjęciem uchwały oddano 13 głosów, 1 głos wstrzymujący oraz 3 głosy przeciwne. W dyskusji i głosowaniu nie brali udziału członkowie Komitetu będący Sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Prof. T. Giaro, ks. prof. F. Longchamps de Bérier oraz ks. prof. M. Sitarz zapowiedzieli złożenie zdania odrębnego, argumentując, że wobec niejasności interpretacji prawniczych i ostrego sporu głównych partii oraz wobec tego, że przewidziane prawem procedury nie zostały jeszcze wyczerpane, podjęcie przez Komitet Nauk Prawnych PAN na ostatnim posiedzeniu tej kadencji uchwały nr 1/2015 nosi znamiona działania politycznego.

W odpowiedzi wyrażono pogląd, że to milczenie Komitetu Nauk Prawnych byłoby aktem politycznym uzasadniającym zarzut oportunizmu. Nie sposób bowiem pominąć faktu, że w sprawie naruszenia Konstytucji przez organy władzy ustawodawczej i wykonawczej stanowiska zajęły już: Krajowa Rada Sądownictwa, Zgromadzenie Ogólne Sędziów Sądu Najwyższego, Naczelna Rada Adwokacka oraz wielu wybitnych prawników wskazujących realność zagrożenia demokratycznego państwa prawnego (prof. L .Kubicki). Nie zasługuje również na uwzględnienie argument działania przeciwko demokratycznie wybranemu parlamentowi, gdyż przedmiotem uchwały Komitetu jest wyłącznie ocena przestrzegania przez organy władzy publicznej obowiązujących przepisów konstytucyjnych (prof. J. Frąckowiak). Podobnie za wątpliwy uznano argument o niestosowności podjęcia tego rodzaju uchwały na ostatnim posiedzeniu w kadencji Komitetu. Obowiązkiem naukowców i prawników jest bowiem nieustanne przypominanie o nakazie przestrzegania prawa oraz standardach demokratycznego państwa prawnego (prof. M. Płatek). Po zakończeniu dyskusji Przewodniczący Komitetu ogłosił, że uchwała wraz z zdaniem odrębnym zostanie opublikowana na stronie internetowej Komitetu.

W dalszej części Komitet przyjął do wiadomości informację o przebiegu i wynikach wyborów do składu Komitetu Nauk Prawnych na kadencję 2015 -2018. Szczegółowe informacje zostały zawarte w protokołach czynności wyborczych przeprowadzonych przez Komisję Wyborczą Komitetu Nauk Prawnych PAN z 29 października 2015 r. oraz z 9 listopada 2015 r. (dostępne: http://www.knp.pan.pl/images/stories/KNP_PAN/Komisja_wyborcza_KNP_PAN_protokol_1.pdf oraz http://www.knp.pan.pl/images/stories/KNP_PAN/Komisja_wyborcza_KNP_PAN_sprostowanie.pdf).

Ostatnim punktem posiedzenia była prezentacja sprawozdania z działalności Komitetu w latach 2011 – 2015. Prof. M. Wyrzykowski przypomniał, że w okresie tym Komitet odbył 15 posiedzeń plenarnych, powołał dwa zespoły problemowe, zorganizował 4 ogólnopolskie konferencje naukowe, 1 spotkanie autorskie, sformułował 7 ekspertyz i opinii prawnych oraz podjął dwie uchwały. Szczegółowe informacje zostały zawarte w sprawozdaniach okresowych dostępnych na stronie Komitetu. Odnosząc się do sprawozdania z działalności Komitetu jego członkowie sformułowali wyrazy najwyższego uznania wobec prac prezydium Komitetu oraz podziękowania dla prof. M. Wyrzykowskiego za sprawne działanie i zarządzanie pracami i posiedzeniami Komitetu (prof. K. Działocha, prof. J. Ciapała, prof. H. Olszewski, prof. M. Płatek, prof. A. Zieliński). Podkreślano, że Komitet Nauk Prawnych uzyskał wysoką ocenę w procesie ewaluacji komitetów naukowych PAN (prof. R. Mojak).

W dyskusji nad sprawozdaniem prof. T. Giaro (Zastępca Przewodniczącego) wyraził pogląd, że o ile działalność Komitetu należy ocenić generalnie jako „pozytywną”, o tyle „nie obeszło się bez manipulacji ze strony Przewodniczącego”. Przemawiać za tym miały następujące argumenty: Po pierwsze, zdaniem prof. T. Giaro Przewodniczący Komitetu nie informował go o planach i kierunkach prac Komitetu. Prof. T Giaro określił „poziom kolektywizmu działań (…) jako zerowy”, po czym dodał, że „nie chc[e] powiedzieć, że działanie Komitetu było skandalem”. Po drugie, w ocenie prof. T. Giaro, zadaniem Komitetu jest dbanie o poziom nauk prawnych, a Komitet zajmował się habilitacją „której nie było”, a w której byli ci sami recenzenci w postępowaniu doktorskim i habilitacyjnym, co robi wrażenie istnienia „spółdzielni” do nadawania stopni. W tej sprawie przewodniczący Komitetu zorganizował „nagonkę”, powołał zespół „że niby źle się odezwałem, ale przecież nie jesteśmy komitetem savoir vivre’u”. Prof. T. Giaro zarzucił Przewodniczącemu Komitetu rozsyłanie „obraźliwych” pism bez uprzedniego wysłuchania i wyjaśnienia sprawy. Po trzecie, zdaniem prof. T. Giaro, Przewodniczący Komitetu dopuścił się „manipulacji” przy wskazaniu laureata nagrody im. K. Petrażyckiego. Prof. T. Giaro stwierdził, że „zachęcano nas do zgłoszenia sześciu prac najlepszych (…) z prac prawniczych (….) po czym właśnie Przewodniczący stwierdził „(…) my już na Wydziale I zadbamy o to kto będzie nagrodzony i rzeczywiście wygrał ten, kto miał wygrać”. W ocenie prof. T. Giaro, nagrodę powinien przyznawać Komitet. Po czwarte, zdaniem Zastępcy Przewodniczącego, prof. M. Wyrzykowski dokonał „manipulacji przy zgłaszaniu kandydatów do Trybunału [Konstytucyjnego]”. Prof. T. Giaro przypomniał bowiem treść wywiadu, który ukazał się na łamach Gazety Wyborczej, w którym prof. M. Wyrzykowski stwierdził, iż Komitet Nauk Prawnych nie dyskutował o kandydatach do Trybunału Konstytucyjnego z uwagi na brak stosownej ku temu legitymacji oraz procedury. Zdaniem Zastępcy Przewodniczącego nie było jednak przeszkód w przeprowadzeniu dyskusji nad kandydaturami i nieformalnym zgłoszeniu określonych osób przez Komitet. Prof. T. Giaro zauważył też, że prof. M. Wyrzykowski ogłosił, iż „ma swoich kandydatów”, w konsekwencji skoro kandydatów zgłosił Przewodniczący, to powinien zgłosić także Komitet. Po piąte, prof. T. Giaro stwierdził, że prof. M. Wyrzykowski „w ostatniej chwili się zatrzymał” przy wyborze Redaktora Naczelnego miesięcznika „Państwo i Prawo” przez Komitet Kadencji 2011-2015.

W z związku z wypowiedzią prof. T. Giaro głos zabrały następujące osoby: prof. L. Kubicki, prof. M. Płatek, prof. S. Waltoś, prof. E. Łętowska, prof. H. Olszewski. Ton i treść wypowiedzi prof. T. Giaro została uznana za „czarną retorykę poniżania i manipulowania faktami (….) złego wyrażania się o ludziach, które nie przystoi profesorowi prawa” (prof. M. Płatek). „Wyrazy ubolewania w związku z wystąpieniem prof. T. Giaro” sformułował prof. L. Kubicki, podkreślając, że jako członek Prezydium Komitetu był zawsze drogą elektroniczną w pełni informowany o wszystkich planach, założeniach i kierunkach działań Komitetu w trakcie całej jego kadencji. Prof. E. Łętowska oraz prof. S. Waltoś przypomnieli z kolei, że sprawa wypowiedzi prof. T. Giaro była przedmiotem rozpoznania i analizy specjalnego zespołu złożonego z członków PAN, w którego pracach nie uczestniczył prof. M. Wyrzykowski. Po dokonaniu analizy zgromadzonego materiału zespół ten przedstawił swoją opinię, którą wówczas prof. T. Giaro przyjął do wiadomości wyrażając zadowolenie ze stanowiska zespołu. Odnosząc się z kolei do sformułowanego przez prof. T. Giaro zarzutu dotyczącego wyboru kandydatów do nagrody L. Petrażyckiego, prof. S. Waltoś i prof. H. Olszewski przypomnieli, że Komitet ograniczył się do alfabetycznej prezentacji kandydatów do nagrody, a wyboru dokonał Wydział I PAN.

W odpowiedzi na zarzuty o manipulowanie pracą Komitetu prof. M. Wyrzykowski stwierdził, co następuje:

Po pierwsze, zarzut braku kolektywizmu i pomijania prof. Giaro może mieć swoje źródło w sytuacji, gdy organizowana była konferencja Komitetu i poprosiłem prof. Giaro o jej współorganizację. Otrzymałem wówczas odpowiedź od prof. Giaro, ze nie ma czasu. Nie mam zwyczaju zwracać się powtórnie do osób, które odmawiają współpracy należącej do obowiązków związanych z członkostwem w Komitecie i dają tym samym wyraz lekceważenia zobowiązań przyjętych na siebie poprzez fakt członkostwa w Komitecie i zgody na współkierowanie instytucją.

Po drugie, zarzut manipulacji w sprawie zajmowania się habilitacją nie ma żadnych podstaw. Komitet nie zajmował się sprawą habilitacji, lecz sprawą która powstała na tle habilitacji. Prof. Giaro w tamtym postępowaniu habilitacyjnym wyraził opinię o jednym z recenzentów habilitacyjnych, prof. J.. Meleze-Modrzejewskim, członku zagranicznym Polskiej Akademii Nauk. Opinia, podważająca renomę naukową prof. J. Meleze-Modrzejewskiego ze względu na wiek, została przez niego uznana obrażającą. Prof. J. Meleze-Modrzejewski zwrócił się do Prezesa Polskiej Akademii Nauk, z racji członkostwa prof. T. Giaro w Komitecie Nauk Prawnych, o podjęcie przez PAN stosownych działań. Prezes PAN zwrócił się o zajęcie stanowiska przez Komitet. Powołana została trzyosobowa komisja, która zbadała sprawę i przedstawiła stanowisko na plenarnym posiedzeniu Komitetu. Podstawą stanowiska Komisji był list prof. J. Meleze-Modrzejewskiego oraz list Prezesa PAN do Komitetu. Skoro Komitet był zobowiązany do zajęcia stanowiska to naturalnym elementem procedury było przekazanie treści tych listów członkom Komitetu; obydwa dokumenty zostały przekazane pocztą elektroniczną. Komitet przyjął do wiadomości stanowisko komisji.

Po trzecie, prof. M. Wyrzykowski odrzucił zarzut manipulacji w sprawie nagrody im. Petrażyckiego, bowiem całkowicie mu obce jest myślenie, a tym samym działanie, w kategoriach „no to my już na Wydziale I zadbamy, kto ma być nagrodzony”. Nagroda im. Petrażyckiego jest przyznawana nie przez Komitet, lecz przez Wydział I PAN, o czym wie każdy interesujący się pracą Komitetu. Ponadto po dyskusji na posiedzeniu Komitetu na wniosek Przewodniczącego przyjęta została zasada, właśnie w celu uniknięcia podejrzeń o jakiekolwiek niestosowności działania, że Komitet przedstawia kandydatury do nagrody w porządku alfabetycznym bez wskazywania jakichkolwiek preferencji.

Po czwarte, po uchwaleniu ustawy o Trybunale Konstytucyjnym jedna z gazet zwróciła się z pytaniem czy Komitet Nauk Prawych będzie uczestniczył w mechanizmie „preselekcji” kandydatów na kandydatów na stanowisko sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Odpowiedź była negatywna z tego względu, ze Sejm odrzucił zawarta w projekcie ustawy konstrukcję udziału wydziałów prawa i PAN, organizacji prawniczych i samorządów prawniczych w procesie zgłaszania kandydatów. Wyjaśnione zostało, ze Komitet nie ma opracowanego mechanizmu proceduralnego dla wypowiadania się w tej sprawie; żaden z członków Komitetu nie zgłaszał propozycji podjęcia działań w tym zakresie. W tym kontekście zapytany o wyłącznie prywatne zdanie w sprawie kandydatur zostały wskazane osoby o wysokich kompetencjach prawniczych, reprezentujące rożne środowiska zawodów prawniczych.

Po piąte, projekt porządku posiedzenia Komitetu, zaproponowany w listopadzie, uwzględniający wybór Redaktora Naczelnego oraz Komitetu Redakcyjnego „Państwa i Prawa” został natychmiast zmodyfikowany po otrzymaniu informacji, iż pierwsze zebranie nowo wybranego KNP odbędzie się w grudniu 2015 r, a więc przed upływem kadencji Redaktora Naczelnego i Komitetu Redakcyjnego „Państwa i Prawa”. Staranności dochowania wszystkich reguł nie można kwalifikować jako manipulacji bez narażania się na podejrzenie o manipulację”.

Komitet Nauk Prawnych przyjął sprawozdanie z działalności w latach 2011-2015 wyrażając uznanie i podziękowanie prof. M. Wyrzykowskiemu za sposób i efekty przewodniczenia Komitetowi Nauk Prawnych.

/-/ M. Wyrzykowski

Warszawa, 8 grudnia 2015

 

Sprawozdanie zostało opublikowana na łamach miesięcznika "Państwo i Prawo" wydawanego przez Wolters Kluwer Polska.

POSIEDZENIE KOMITETU NAUK PRAWNYCH PAN

(WARSZAWA, 26 VI 2014)

Przedmiotem posiedzenia Komitetu Nauk Prawnych PAN, któremu przewodniczył prof. M. Wyrzykowski, była problematyka miejsca nauk prawnych w procesie rozwoju nauk społecznych. Do dyskusji wprowadziła prof. G. Skąpska, wygłaszając referat „Nauki społeczne a prawo: czy tylko kohabitacja?". Drugą część posiedzenia poświęcono omówieniu i wyborze kandydatów Komitetu do nagrody im. Leona Petrażyckiego.

Współcześnie nauki społeczne nie tylko tworzą kontekst dla procesów stanowienia i stosowania prawa, pełniąc funkcję „lustra krytycznego”, ale pełnią również kluczową rolę w wyjaśnianiu tych procesów. Moc eksplanacyjna nauk społecznych ujawnia się nie tylko w obszarze funkcjonowania centralnych organów władzy i procesie wyborczym ale – z uwagi na postępującą specjalizację i fragmentaryzację regulacji prawnej – w zakresie normowania każdej gałęzi prawa. Przykładem może być sięganie przez prawodawcę do pojęć socjologicznych w obszarze prawa pracy, zabezpieczenia społecznego, pomocy społecznej, ochrony zdrowia. Prawodawca nie unika też klauzul generalnych albo innego rodzaju zwrotów niedookreślonych, których sens wymaga uwzględnienia kontekstu społecznego. W tym zaś kontekście dostrzegalny jest w społeczeństwach opartych na wiedzy silny związek między wiedzą a treścią prawa. Prawo „zależy od charakteru wiedzy i celu jaki owa wiedza sobie stawia”. W słabszym ujęciu, wiedza może być rozumiana czysto utylitarnie nakierowując regulację prawną na redukcję kosztów społecznych. W ujęciu mocniejszym wiedza, a w konsekwencji zależne od niej prawo, służy realizacji doniosłych społecznie wartości (np. wolności, równości, godności). Nie oznacza to jednak przypisania prawodawcy cechy racjonalności naukowej. Jest on bowiem racjonalny w ujęciu politycznym, nastawionym na osiągnięcie porozumienia i realizację celu prawodawczego w konkretnym stanie faktycznym w możliwie najkrótszym czasie. Racjonalność polityczna wspierana jest przez racjonalność naukową (m.in. za sprawą ekspertów), stanowiącą silną podbudowę decyzji prawodawczej. Racjonalność naukowa działa korygująco względem racjonalności politycznej, ale nie jest z nią tożsama (prof. G. Skąpska).

Omówione przez prof. G Skąpską związki nauk społecznych i prawa skłaniają w pierwszej kolejności do pytania o rolę „umiejętności miękkich” w stosowaniu prawa oraz znaczenie i metodologię wykorzystania badań socjologicznych w procesie rozstrzygania spraw przez organy władzy publicznej. Jeżeli prawo jest produktem działalności rozumu publicznego, to interpretacja wykorzystująca osiągnięcia nauk społecznych legitymizuje rozstrzygnięcia władzy publicznej (prof. E. Łętowska). Odwołania się do nauk społecznych, a w szczególności socjologii, pozwala uniknąć banalizacji rozumowań prawniczych m.in. przez nadużycie wykładni językowej albo rozumowania a contrario (prof. E. Łętowska, prof. J. Błeszyński, prof. Z. Kmieciak). Ocenę tę potwierdza socjologiczna analiza rozstrzygnięć sądów powszechnych, które niezależnie od teoretycznych i dogmatycznych ustaleń zawierają argumenty empiryczne podbudowane badaniami socjologicznymi lub obserwacją danej wspólnoty. Widać to w szczególności w rozstrzygnięciach Sądu Najwyższego USA. Jeżeli prawo jest odbiciem społecznej wiedzy i kultury to rozstrzygnięcia sądowe, a w szczególności rozstrzygnięcia organów najwyższych instancji, nie mogą abstrahować od nauk społecznych (prof. G. Skąpska).

Pojawia się jednak ryzyko nadużycia i maskowania niedostatków dogmatycznych wynikami badań empirycznych. Każdy wypadek wykorzystania badań socjologicznych lub osiągnięć innych nauk społecznych w pracach lub rozstrzygnięciach  prawniczych powinien być szczegółowo dokumentowany (dr K. Osajda). Pluralizm teorii socjologicznych, a także bezpośrednie uzależnienie niektórych z nich od przyjętej metodologii badań, skłaniać powinny do ostrożności oraz poszukiwania reguł doboru tych teorii przez prawników (prof. K. Działocha). Należy ponadto uwzględnić postępująca komercjalizację badań prowadzonych w ramach różnych nauk społecznych (prof. J. Błeszyński). Ponadto, niektóre z teorii socjologicznych lub ekonomicznych powstały w konkretnych warunkach społecznych, co skłania do refleksji nad ich przydatnością w innym kontekście społecznym. Wątpliwości w te odnoszą się w szczególności do koncepcji law and economics oraz teorii gender (prof. T. Giaro).

Niemniej jednak akurat w warunkach polskich „histeria genderowa” jest niezrozumiała, gdyż nauki społeczne, co najmniej od prac L. Petrażyckiego, były związane z podejściem równościowym i genderowym. Podobnie nauki prawne, czego wyrazem m.in. była treść Kodeksu Makarewicza oraz prace prof. J. Giwazdomorskiego (prof. G. Skąpska).

Bezkrytyczne sięganie przez tworzących lub stosujących prawo do wyników badań empirycznych może skutkować trywializacją rozumowań prawniczych oraz dysfunkcjonalnością rozwiązań prawnych. Przykładem mogą być nieustannie nowelizowane przepisy podatkowe albo parametryczna ocena osiągnięć naukowych (prof. Z. Kmieciak, prof. J. Błeszyński). Bezrefleksyjne ujęta ekonomiczna efektywność regulacji skutkuje „dominacją modelu parametrycznego, fiskalnego i formalistycznego”, a w konsekwencji oddalonego od potrzeb danej wspólnoty (prof. G. Skąpska).

Nauki prawne, choć od wielu lat rozwijają się autonomicznie, stanowią częścią nauk społecznych. Zależność ta determinuje wymóg holistycznego podejścia zarówno na etapie stanowienia, jak i stosowania prawa. Dogmatyka prawa objaśnia podstawowe pojęcia oraz formułuje dyrektywy interpretacji, niemniej jednak ich dobór w konkretnych warunkach zależy także od kultury prawnej i doświadczeń danej wspólnoty. Przykładem jest w szczególności orzekanie konstytucyjne jako proces ważenia zasad  (prof. S. Waltoś, prof. E. Łętowska). Wymóg holistycznego podejścia i uwzględniania osiągnięć socjologii, ekonomii i psychologii dotyczyć również procesu nauczania prawa (prof. J. Ciapała, prof. P. Winczorek). Istotnym zagrożeniem w tym kontekście jest stopniowe przekształcanie studiów prawniczych w studia zawodowe połączone z likwidacją przedmiotów historycznych, teoretycznych oraz ograniczaniem znaczenia socjologii prawa (prof. P. Winczorek).

Lekceważenie nauk społecznych oraz ignorancja wobec badań empirycznych, w tym kryminologicznych, skutkuje wysunięciem na plan pierwszy symbolicznej funkcji prawa oraz jednorazowymi i zindywidualizowanymi aktami normatywnymi obarczonymi ryzykiem dysfunkcjonalności (np. tzw. ustawą o bestiach lub ustawą hazardową). W szczególności w społeczeństwach, w  których zanika konsens aksjologiczny, niestabilność  konstytucyjnego systemu wartości buduje nastrój paniki, a w konsekwencji tworzy grunt pod populizm penalny (prof. G. Skąpska).

W drugiej części posiedzenia członkowie Komitetu omówili kandydatury do nagrody im. Leona Petrażyckiego, która przyznawana jest za wybitne i twórcze prace naukowe osobom pracującym naukowo bez względu na posiadany stopień i tytuł naukowy oraz niezależnie od miejsca zatrudnienia. Kandydatów do nagrody mogą zgłaszać członkowie komisji nagród, prezydia komitetów naukowych przy Wydziale I Nauk Społecznych PAN oraz rady naukowe placowe Wydziału.

Komitet Nauk Prawnych PAN jednogłośnie upoważnił Prezydium Komitetu do zgłoszenia do nagrody im. Leona Petrażyckiego następujących kandydatur: dr Borysiaka Witolda za pracę pt. „Dziedziczenie. Konstrukcja prawna i ochrona” (2013); dr Brzozowskiego Wojciecha za pracę pt. „Bezstronność światopoglądowa władz publicznych w Konstytucji RP” (2011); prof. dr hab. Kruk Marię wraz z zespołem za pracę pt.  „Mandat przedstawicielski w teorii, prawie i praktyce poselskiej” oraz „Representational mandate in the Polish Deputies’ practice (2013); prof. SWPS dr hab. Piechowiaka Marka za pracę pt. „Dobro wspólne jako fundament polskiego porządku konstytucyjnego” (2012) oraz dr Wiewiórowską-Domagalską Anetę za pracę „Consumer sales guarantees in the European Union” (2013).

 Michał Ziółkowski

Sprawozdanie zostało opublikowane na łamach miesięcznika "Państwo i Prawo" wydawanego przez Wolters Kluwer Polska.

POSIEDZENIE KOMITETU NAUK PRAWNYCH PAN

(WARSZAWA, 13 III 2014)

 Przedmiotem posiedzenia Komitetu Nauk Prawnych PAN, któremu przewodniczył prof. M. Wyrzykowski, była problematyka dekonstrukcji systemu prawa w warunkach płynnej nowoczesności. Do dyskusji wprowadziła prof. E. Łętowska, wygłaszając referat „Paradygmat prawa europejskiego – czyżby prawo w płynnej nowoczesności”. Drugą część posiedzenia poświęcono kryteriom parametrycznej oceny czasopism afiliowanych przy Komitecie Nauk Prawnych oraz pracy zespołu powołanego do przygotowania projektu jednolitych zasad cytowania aktów normatywnych oraz prawniczych publikacji naukowych. W posiedzeniu wziął udział redaktor naczelny „Państwa i Prawa” – prof. A. Wróbel.

Omówione przez prof. E. Łętowską przejawy „płynnej nowoczesności” skłaniają w pierwszej kolejności do pytania o przydatność oraz adaptowalność Kelsenowskieji geometrycznej wizji systemu prawa (prof. P. Winczorek, prof. K. Działocha). W wielopoziomowej strukturze aktów normatywnych, wydawanych i interpretowanych przez różne ograny władzy, ulokowane w rożnych i względnie autonomicznych wobec siebie centrach decyzyjnych, na atrakcyjności zyskują założenia postmodernistyczne i dekonstrukcjonistyczne (prof. P. Winczorek). W sferze stanowienia i stosowania prawa stopniowo zanika granica między centrum a peryferiami systemu. Zarazem w obrębie niektórych gałęzi prawa następuje całkowite zatarcie tej granicy i powstanie wielu konkurujących ze sobą centrów decyzyjnych (prof. A. Wróbel).

Alternatywnym rozwiązaniem staje się nieustanne rozróżnianie narodowego, ponadnarodowego i międzynarodowego rozumienia (perspektyw) systemu prawa oraz poszukiwanie punktów wspólnych, niwelowanie różnic. Jedną z nieuchronnych konsekwencji „płynnej nowoczesności” jest bowiem zerwanie związku między systemem prawa a granicą państwa narodowego (dr K. Osajda). W staraniach tych pomocne dla prawników powinny okazać się ustalenia socjologów i filozofów (prof. M. Płatek). Historycznie uzasadnione i zrozumiałe jest – stawiane coraz częściej w dyskursie prawniczym – pytanie o konieczność i celowość odwołania się do ustaleń innych nauk. Towarzysząca od zawsze prawnikom tęsknota za modelowym ujęciem systemu prawa doprowadziła wszakże w XIX w. do otwarcia się nauk prawnych na ustalenia matematyków oraz przyrodników (prof. W. Dajczak).

Niezależnie od źródeł inspiracji prawników, wpływu globalizacji na kulturę prawną, prawo musi być traktowane w kategoriach systemowych. O prawie nie można sensownie myśleć inaczej niż o systemie (prof. J. Błeszyński, prof. S. Wronkowska-Jaśkiewicz). Współcześnie nie chodzi jednak o uporządkowany w klasycznie hierarchiczny sposób zbiór. Tak rozumianym systemem nie sposób bowiem objąć norm znajdujących swe źródło w przepisach międzynarodowych i ponadnarodowych. Byłby on trudny do uzgodnienia z dynamicznie rozwijającym się prawem Unii Europejskiej, które pozbawione jest wszakże rozbudowanych i – innych niż konstytucyjne – podstaw dogmatycznych (prof. K. Działocha). System należy traktować jako układ spójny i pozbawiony elementów rozsadzających. Hierarchia stanowi zaś jeden z możliwych sposobów uczynienia systemu spójnym. Współcześnie najistotniejsze jest wyeliminowanie z systemu elementów go destabilizujących i dekonstruujących (prof. S. Wronkowska-Jaśkiewicz).

Ciężar analizy przesuwa się zatem z konstruowania statycznych, inspirowanych geometrią, modeli na rzecz poszukiwania reguł kolizyjnych, podejmowania działań naprawczych i usuwania kolizji (prof. E. Łętowska, prof. S. Wronkowska-Jaśkiewicz, prof. A. Wróbel). Względnie niezależne od siebie centra stanowiące lub stosujące prawo skazane są bowiem na współdziałanie w następstwie stopniowego zaniku jednowymiarowej, geometrycznej struktury systemu (prof. A. Wróbel, prof. E. Łętowska). Brak refleksji nad stosownymi regułami kolizyjnymi doprowadzi nie tylko do partykularyzmu na poziomie centrów decyzyjnych, ale będzie również skutkować oddalaniem się od siebie dogmatyk poszczególnych gałęzi prawa (prof. A. Wróbel, prof. Z. Kmieciak).

Członkowie Komitetu zgodzili się, że kluczowe znaczenie w tym kontekście ma wszechstronna, rzetelna znajomość teorii wykładni. Spójność koncepcji wykładni oraz zapobieganie dekompozycji jej reguł stanowić powinny przedmiot troski zarówno przedstawicieli doktryny prawa, jak i organów orzekających, ze szczególnym uwzględnieniem najwyższych instancji sądowych (prof. Z. Kmieciak). Wielość merytorycznych i kompetencyjnych powiązań, łączących normy w obrębie jednego systemu prawa, skutkuje w orzecznictwie sądowym pokusą nadużycia językowych reguł wykładni (prof. P. Winczorek). Rozstrzygnięcie odwołujące się do paremii clara non sunt intepretanda, i ograniczające się jedynie do treści wyrażonych explicite w przepisach prawnych lub zastosowania rozumowania a contrario,są łatwe przecież do uzasadnienia. Znacznie trudniejsze jest wnioskowanie z zasad prawa, wnioskowanie a similii lub zastosowanie analogii. Odwołanie do językowych dyrektyw wykładni zwalnia organ rozstrzygający z konieczności dokonywania wyborów aksjologicznych, ważenia konkurujących ze sobą wartości oraz uzasadniania in casu pierwszeństwa jednej z zasad prawa wobec innej (prof. J. Błeszyński, prof. Z. Kmieciak, prof. P. Winczorek).W tym kontekście zwrócono uwagę, że na gruncie prawa kanonicznego, ukierunkowany na dążenie do prawdy, proces wykładni obejmuje zarówno odtwarzanie znaczenia słów użytych w tekście, jak i uwzględnianie miejsc paralelnych, kontekstu użycia tych słów oraz adekwatnego zwyczaju, jeżeli taki istnieje (prof. M. Sitarz).

W drugiej części posiedzenia Komitet wysłuchał informacji prof. A. Wróbla o działalności „Państwa i Prawa”. Redaktor naczelny krytycznie odniósł się do kryteriów i wyników parametrycznej oceny miesięcznika. Ministerialne kryteria, spośród których zaledwie jedna trzecia ma charakter merytoryczny, prowadzą do rażąco niesprawiedliwych wyników, które nie odzwierciedlają rzeczywistej wartości naukowej czasopisma (prof. J. Błeszyński). Efektem jest zrównanie periodyków o doniosłej w skali kraju roli, spełniających funkcję integrującą, z periodykami o charakterze lokalnym, o niewielkim znaczeniu teoretycznym i skromnej tradycji wydawniczej (prof. K Działocha, prof. L. Kubicki, prof. R. Mojak, prof. M. Płatek). Członkowie Komitetu podzielili pogląd prof. A. Wróbla, że „Państwo i Prawo” jest nie tylko renomowanym prawniczym czasopismem naukowym, ale stanowi „zjawisko kulturowe”. Przemawia za tym nie tylko 70 lat nieprzerwanej publikacji, skład kolegium redakcyjnego, ale przede wszystkim doniosłość debat i polemik, jakie miały i mają miejsce na łamach miesięcznika. Od blisko 50 lat sąd konkursowy „Państwa i Prawa” przyznaje jedne z najważniejszych i najbardziej prestiżowych w kraju nagród na najlepsze prace doktorskie i habilitacyjne. Postanowiono o podjęciu niezbędnych działań w celu zmiany wyników parametrycznej oceny „Państwa i Prawa” oraz „Polish Yearbook of International Law”.

Komitet przyjął sprawozdanie dr. K. Osajdy z prac zespołu odpowiedzialnego za przygotowanie projektu jednolitych zasad cytowania aktów normatywnych oraz prawniczych publikacji naukowych. Członkowie Komitetu podtrzymali pogląd o potrzebie dalszej bliskiej współpracy środowiska naukowego z przedstawicielami wydawnictw oraz satysfakcją potwierdzili mandat dr. K. Osajdy do prowadzenia dalszych prac zespołu. 

Posiedzenie Komitetu Nauk Prawnych PAN i ogólnopolska konferencja naukowa 

„Dwa lata obowiązywania nowelizacji prawa o szkolnictwie wyższym”

 (Warszawa 14 XI 2013 r.)

 

Zebranych gości, reprezentujących krajowe ośrodki naukowe, centralne organy administracji publicznej, komitety naukowe PAN oraz organizacje pozarządowe, powitał Przewodniczący Komitetu Nauk Prawnych PAN. Zakończenie procesu legislacyjnego i publikacja aktu normatywnego nie zamyka bynajmniej dyskusji nad regulowanym zagadnieniem. Ważnym bowiem elementem kultury demokratycznego państwa prawnego jest analiza post-legislacyjna. Ocenia przepisów wykonawczych do ustawy, monitoring realizacji jej przepisów pozwalają nie tylko sprawnie dostosować obowiązujące przepisy do dynamicznie zmieniającej się rzeczywistości, naprawić błędy jakie popełniono w toku procesu legislacyjnego, ale także wzmacniają społeczną legitymację prawodawcy (prof. M. Wyrzykowski).

Konferencję otworzyły prof. M. Marody, Wiceprezes PAN oraz prof. B. Kudrycka, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego.

Wychodząc od koncepcji ujmujących prawo jako narzędzie kontroli społecznej oraz koordynacji jednostkowych działań, prof. M. Marody zwróciła uwagę, że współcześnie na pierwszy plan wysuwa się trzecia jego funkcja, a mianowicie: funkcja systemowa. Prawo stało się bowiem narzędziem realizacji celów systemowych, istotnych z punktu widzenia całego społeczeństwa (np. narzędziem budowy społeczeństwa opartego na wiedzy). Z tej też przyczyny, kluczowym elementem post-legislacyjnej oceny musi stać się odpowiedź na pytanie o wartości realizowane przez oceniany akt normatywny oraz jego społeczną funkcjonalność i efektywność.

Wprowadzona w 2011 r. reforma nauki i szkolnictwa wyższego niewątpliwie może być postrzegana jako systemowa i strukturalna. Realizując m.in. Strategię UE „Europa 2020”, choć mniej rewolucyjna niż w innych państwach członkowskich UE, reforma ta służy osiągnięciu systemowych celów, a w szczególności podniesieniu jakości publikowanych prac, umiędzynarodowieniu nauki oraz jej urynkowieniu i wzmocnieniu współpracy z przemysłem. Paramteryzacja czasopism naukowych i oceny dorobku naukowego, rozbudowane algorytmy finansowania przy dotacji statutowej i podstawowej, niezależny system finansowania badań naukowych, monitorowanie losów absolwentów to tylko wybrane przykłady regulacji umożliwiających stworzenie transparentnych zasad funkcjonowania sektora badań naukowych, które zarazem przyczyniają się do powstania przyjaznego otoczenia dla zwiększenia efektywności inwestycji w wiedzę i innowacje.

Wprowadzone i uzależnione od obiektywnych wskaźników kryteria oceny oraz reformy strukturalne, nie stanowią przy tym nadmiernego ograniczenia autonomii uczelni wyższych, o ile autonomii nie utożsamia się z dowolnością. Analizując dotychczasową praktykę dostrzeżono bowiem, że w warunkach bardzo silnej konkurencji efektem nieograniczonej autonomii i braku przejrzystych kryteriów oceny działalności szkół wyższych, szczególnie w zakresie informacyjnym i finansowym, była „pokusa nadużycia” (prof. B. Kudrycka).

Przedłożona Komitetowi Stałemu Rady Ministrów najnowsza propozycja nowelizacji przepisów o szkolnictwie wyższym kontynuuje kierunek wyznaczony w 2011 r. i ma na celu usunięcie nieścisłości powstałych w procesie stosowania prawa (prof. B. Kudrycka).

W pierwszym panelu, prowadzonym przez prof. E. Łętowską, zidentyfikowano czynniki wpływające na autonomię kadrową, programową, organizacyjną oraz finansową uczelni wyższych (prof. K. Chałasińska-Macukow) oraz wskazano na potrzebę integracyjnego podejścia do problematyki autonomii uczelni wyższych (prof. G. Węgrzyn).

Przejawem autonomii kadrowej jest przede wszystkim stopień związania uczelni w: a) doborze kryteriów zatrudnienia; b) tworzeniu miejsc pracy oraz c) organizacji i rozstrzyganiu konkursów. O autonomii programowej świadczy z kolei możliwość określania przez uczelnie liczby przyjmowanych studentów, rozstrzyganie o drugim kierunku studiów i zakres swobody programowej w związku z realizacją Krajowych Ram Kwalifikacji (prof. K. Chałasińska-Macukow). Zmiany z 2011 r. zagwarantowały uczelniom realną autonomię programową (prof. B. Kudrycka).

O autonomii finansowej świadczy przede wszystkim stopień samodzielności uczelni wyższych w rozstrzyganiu o przychodach oraz możliwość rozporządzania przedmiotem własności. Obowiązujące regulacje ocenia się jako restrykcyjne, gdyż uczelnie nie tylko ograniczone są w prawie własności nieruchomości, ale i w dysponowaniu przychodami. Za nadmierną i nieproporcjonalną uważa się też propozycję dalszej kontroli przychodów przez wprowadzenie nakazu lokowania ich w jednym wyznaczonym banku (prof. K. Chałasińska-Macukow, prof. G. Węgrzyn).

Ocenę zachowania autonomii organizacyjnej determinują w szczególności: a) sposób wyboru i odwoływania rektora lub dziekanów; b) regulacja kryteriów wyboru i odwołania (ustawowa, ministerialna, uczelniana); c) kadencyjność stanowisk; d) samodzielność uczelni w kształtowaniu stryktury organizacyjnej (prof. K. Chałasińska-Macukow). O ile obowiązujące przepisy o szkolnictwie wyższym zapewniają autonomię w wymiarze organizacyjnym, o tyle inne regulacje autonomię tę ograniczają. Przykładem są przepisy określające zasady finansowania nauki, w świetle których podstawową strukturą finansowania jest jednostka podstawowa uczelni, do których nie zalicza się jednostek badawczych lub międzywydziałowych (prof. K. Chałasińska-Macukow, prof. G. Węgrzyn).

Innym przykładem pośredniej ingerencji w autonomię uczelni, wpływającym zarazem na efektywność prowadzonych badań, jest nakaz odpowiedniego stosowania przepisów o zamówieniach publicznych przy realizacji badań naukowych. Odesłanie to jest nieadekwatne, gdyż zamówienia publiczne opierają się na założeniu przewidywalności i pewności odnośnie do wszystkich elementów niezbędnych do realizacji zamówienia. Badania naukowe tymczasem z definicji polegają na weryfikowaniu hipotez i odkrywaniu nowości, wymagając tym samym zaangażowania środków, których nie sposób enumeratywnie wymienić przez rozpoczęciem badań oraz zasobów, które są zmienne w miarę postępu prac badawczych. Mając na uwadze zasadność i celowość zmiany obowiązujących regulacji, na obecnym etapie należałoby przynajmniej: a) zwiększyć limit zamówienia publicznego; b) wprowadzić szczególne okoliczności na wypadek przekroczenia wyznaczonych limitów przez duże i aktywne jednostki badawcze; d) umożliwić dzielenie zamówień publicznych, tak aby odpowiadały one kolejnym etapom projektu badawczego (prof. G. Węgrzyn).

W dyskusji zwrócono uwagę, że autonomia uczelni nie jest tylko wspólną nazwą zbioru najważniejszych zasad wyrażonych w ustawie, ale mechanizmem oraz relacją między uczelnią a organami władzy publicznej i innymi podmiotami. Wymaga zatem zarówno analizy normatywnej, funkcjonalnej i instytucjonalnej, w szczególności zaś uwzględnienia praktyki stosowania przepisów (prof. E. Łętowska). O autonomii dyskutowano zatem w kontekście: a) parametryzacji i związanej z nią biurokratyzacji nauki; b) relacji między przepisami ustawy o szkolnictwie wyższym a przepisami o prowadzeniu badan naukowych i zamówieniach publicznych; c) edukacji i podnoszeniu kwalifikacji pracowników administracji, w szczególności w zakresie funkcjonalnego rozumienia przepisów prawnych (prof. E. Łętowska, prof. J. Madey, prof. Sanetra).

Drugi panel, prowadzony przez prof. M. Płatek, poświęcony został problematyce odpowiedniego stosowania zasad ogólnego prawa pracy do oceny pracowników naukowych (prof. L. Florek) oraz mechanizmowi awansu zawodowego (prof. B. Dolnicki). Ponadto zwrócono uwagę na główne kierunki zmian przeprowadzonych w 2011 r. oraz dane statystyczne związane z reformą (dyr. A. Kurkiewicz).

Odnosząc się statusu pracownika naukowego zauważono, że na uczelniach dominuje zatrudnienie na podstawie umów o pracę i jedynie profesorowie tytularni zachowali status pracowników mianowanych. Niemniej jednak obowiązujące przepisy nie zostały uzgodnione z ogólnymi zasadami i podstawowymi regulacjami prawa pracy. W szczególności wątpliwości budzi: a) brak trybu zakwestionowania przez pracownika naukowego wystawionej mu negatywnej oceny; b) możliwość zwolnienia pracownika naukowego z powołaniem się na inne niż wskazane w ustawie ważne przyczyny; c) brak koordynacji przepisów o szkolnictwie wyższym z przepisami o zwolnieniach grupowych, a w szczególności wyłączenie profesorów tytularnych spod ochrony przewidzianej w ostatniej z ustaw; d) dyskusyjne świetle równościowych dyrektyw UE oznaczenie granicy wieku dla pracowników naukowych (prof. L. Florek).

Ponadto za wymagające ponownej refleksji należy uznać, ograniczenie dodatkowego zatrudnienia. Niewątpliwie poprzednio obowiązujące przepisy prowadziły do patologii i wielości zatrudnienia. Niektóre uczelnie opierały się tylko na zatrudnieniu tego rodzaju. Wprowadzenie konieczności uzyskania przez pracownika naukowego zgody rektora na dodatkowe zatrudnienie nie stanowi jednak skutecznego i racjonalnego sposobu rozwiązania problemu. Obowiązująca regulacja pozostaje w sprzeczności z kierunkiem ewolucji prawa pracy, z którego wykreślono wymóg uzyskania zgody pracodawcy, pozostawiając kwestię dodatkowego zatrudnienia do umownej regulacji. Należy ponadto zauważyć, że współcześnie możliwe jest też rozwiązanie, które polega na sumowaniu czasu pracy każdego pracownika bez względu na ilość zatrudnień. Pozwalałoby ono chronić nie tylko interesy uczelni wyższej, zrealizować zakaz pracy w wielu miejscach, ale także chronić zdrowie pracowników oraz czas pracy przeznaczony na prowadzenie badań naukowych (prof. L. Florek).

Wątpliwości budzą również przepisy odnoszące się do mechanizmu awansu zawodowego. W szczególności za dyskusyjne uznano: a) przepisy przejściowe o dalszym prowadzeniu przewodów doktorskich i habilitacyjnych niezakończonych do dnia wejścia w życie nowej ustawy; b) przepis umożliwiający w szczególnych przypadkach, uzasadnionych najwyższą jakością osiągnięć naukowych, nadanie stopnia doktora osobie, która posiada co najmniej tytuł zawodowy licencjata, inżyniera lub równorzędny i uzyskała "Diamentowy Grant"; c) brak obowiązku informowania w autoreferacie o uprzednich, negatywnie zakończonych postępowaniach habilitacyjnych; d) ograniczenie postępowania przed komisją habilitacyjną do formalnej oceny dorobku z wyłączeniem możliwości rozmowy kwalifikacyjnej jako zasady; e) przepis umożliwiający w szczególnych wypadkach, uzasadnionych wątpliwościami komisji habilitacyjnej, przeprowadzenie rozmowy z wnioskodawcą o jego planach naukowych. Niejasna jest ponadto obecność recenzentów i promotora przy głosowaniu w sprawie nadania stopnia doktora przy jednoczesnym wyłączeniu członków komisji habilitacyjnej z głosowania w postępowaniu habilitacyjnym (prof. B. Dolnicki).

Dostrzegając obecną w praktyce organów władzy publicznej oraz rad wydziałów praktykę literalnego odczytywania przepisów o nadawaniu stopni i tytułu, w związku ich niejednoznacznością, w dyskusji podkreślano konieczność posługiwania się funkcjonalnymi dyrektywami wykładni oraz odwoływania się do wymogu zapewnienia efektywności regulacji, akcentując doniosłą rolę uzasadnienia podejmowanych decyzji (prof. E. Łętowska, prof. M. Płatek, prof. S. Waltoś, prof. P. Winczorek).

W trzecim panelu, prowadzonym przez prof. S. Waltosia, omówiono podstawowe zadania, kompetencje oraz sposób ich realizacji przez: a) Radę Główną Nauki i Szkolnictwa Wyższego (prof. J. Madey); b) Polską Komisję Akredytacyjną (prof. D. Strahl, dr A. Kiebala) oraz c) Centralną Komisję do Spraw Stopni i Tytułów (prof. R. Hauser).

Rada Główna, pełni funkcje opiniodawczą we wszystkich sprawach dotyczących szkolnictwa wyższego, nauki, kultury i oświaty. W X kadencji organ ten podjął blisko 500 uchwał i 200 stanowisk. Opinie nie mają jednakże charakteru wiążącego, a wielu wypadkach ich zasięgnięcie nie stanowi obligatoryjnego wymogu proceduralnego. W okresach destabilizacji kultury prawnej i politycznej wymiernie wpływa to na skuteczność i efektywność działania Rady. Z uwagi na wartość jaką jest transparentność procesu decyzyjnego organów władzy publicznej oraz wymóg uzasadniania swych rozstrzygnięć, postuluje się co najmniej zmianę praktyki Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz ukształtowanie relacji z Radą zgodnie z konstytucyjną zasadą współdziałania. Na Radzie z kolei ciąży, niezrealizowana dotąd, powinność opracowania długoterminowego planu rozwoju szkolnictwa wyższego, który byłby niezależny od aktualnych zmian w polityce państwa (prof. J. Madey).

Odnosząc się do Polskiej Komisji Akredytacyjnej zauważono, że powiększenie jej składu, przyznanie pracodawcom kompetencji do zgłaszania kandydatów oraz zagwarantowanie ich przedstawicielom udziału w prezydium wiąże się z urynkowieniem szkolnictwa wyższego i przejściem w stronę „modelu zatrudnialności” (prof. D. Strahl) Nie jest jednak jasne dlaczego tylko organizacjom pracodawców zagwarantowano stałe przedstawicielstwo w prezydium oraz dlaczego nakładając na ministra właściwego w sprawach szkolnictwa wyższego obowiązek zapewnienia 30% udziału kobiet w Komisji, nie zobowiązano do zachowania parytetu organów uprawnionych do przedstawiania kandydatów na członków Komisji (dr. A. Kiebała).

Najistotniejszym, dostrzeżonym również w orzecznictwie konstytucyjnym, problemem jest mieszany (decyzyjno-doradczy) status Komisji. Prawodawca powinien bowiem przesądzić, czy jest ona organem opiniodawczym, którego uchwały nie rozstrzygają o obowiązkach uczelni wyższych i nie podlegają kontroli sądowej, czy też jest organem rozstrzygającym, od którego decyzji przysługuje środek zaskarżenia do sądu pierwszej instancji. Obowiązujące rozwiązanie budzi bowiem wątpliwości konstytucyjne (prof. D. Strahl, dr. A. Kiebała).

Odnosząc się do Centralnej Komisji, zauważono, że jej zadania i funkcje można powierzyć innym organom lub jednostkom organizacyjnym. Niemniej jednak, jak długo tytuł profesora nadaje prezydent, tak długo musi istnieć organ weryfikujący merytorycznie i formalnie wnioski profesorskie. Na rzecz powierzenia tych oraz innych wskazanych w ustawie kompetencji Centralnej Komisji przemawia zaś w szczególności demokratyczny charakter wyborów jej członków, bezstronność względem uczestników postępowania oraz niezależność od uczelni wyższych i instytucji badawczych. Kompetencje Centralnej Komisji uzasadnione są ponadto postępującą inflacją prac doktorskich, które przypominają lepsze prace magisterskie oraz prac habilitacyjnych, które stają się lepszym doktoratem (prof. R. Hauser).

Oceniając pracę Centralnej Komisji, należy jednak uwzględniać, że jest ona pochodną pracy samych pracowników naukowych. Jak długo recenzje będą grzecznościowe, zdawkowe lub niejednoznaczne, tak długo wyniki prac i stanowisko Centralnej Komisji będzie budzić zastrzeżenia oraz obarczone będzie ryzykiem błędu. Wpisane w mechanizm ustawowy ryzyko nie tyle uzasadnia postulat zmiany przepisów i kompetencji Komisji, ile postulat zmiany myślenia o roli recenzentów w środowisku naukowych (prof. R. Hauser).

 

Praktyka stosowania nowych przepisów powinna też rozstrzygnąć o relacji między uchwalą jednostki organizacyjnej o odmowie nadania stopnia doktora a opinią Centralnej Komisji. Nie ulega jednak wątpliwości, że uchwała jednostek organizacyjnych wymaga szczegółowego uzasadnienia (prof. R. Hauser).

 

Ostatni panel, poświęcony studiom doktoranckim, prowadził prof. A. Zieliński. Omówiono w nim zasady przyznawania stopnia doktora nauk prawnych (prof. H. Izdebski, mec. M. Chałupka). Ponadto dokonano szczegółowej analizy koncepcji doktoratu naukowego w kontekście zasad systemu bolońskiego (dr K. Osajda).

 

Rozproszone w wielu aktach ustawowych i aktach wykonawczych przepisy nie rozstrzygają jednoznacznie, ani o charakterze studiów doktoranckich, ani o momencie ich zakończenia w wypadku nie przedłożenia rozprawy doktorskiej (prof. H. Izdebski, mec. M. Chałupka). W toku prac nad nowelizacją z 2011 r. zrezygnowano z wprowadzenia dwóch rodzajów studiów doktoranckich (tj. studiów zawodowych i naukowych). W pierwszym wypadku studia nakierowane miały być na uzyskanie praktycznych umiejętności i dalsze pogłębienie ogólnej wiedzy doktoratów. W drugim wypadku studia przygotować powinny do prowadzenia samodzielnej pracy naukowej. Praktyka stosowania przepisów o nadawaniu stopni doprowadziła tymczasem do wykształcenie się „modelu mieszanego” studiów doktoranckich, które z jednej strony stanowić mają kontynuację studiów drugiego stopnia, z drugiej zaś - nakierowane są na prowadzenie badań naukowych oraz przygotowanie rozprawy doktorskiej zawierającej oryginalne rozwiązanie problemu naukowego (prof. H. Izdebski).

 

Ocena obowiązujących przepisów o studiach doktoranckich nie powinna abstrahować od pytania o ich cel (mec. M. Chałupka, dr K. Osajda). W tym kontekście zauważono, że przyjęcie modelu studiów zawodowych sprowadzałoby studia doktoranckie do uzupełniających studiów magisterskich. Rozwiązanie takie zaś jest niekorzystne tak z perspektywy jednostkowej, jak i systemowej, gdyż tworzy iluzję dla studiujących oraz obniża jakość prac naukowych (dr. K. Osajda).

 

Za nieuzasadniony należy uznać pogląd, że model zawodowych studiów doktoranckich stanowi konsekwencję wdrożenia systemu bolońskiego. Deklaracja bolońska nie odnosiła się pierwotnie do ujęcia studiów doktoranckich jako trzeciego etapu kształcenia. Dokonana następnie w 2003 i 2005 r. zmiana powiązała również studia doktoranckie z Europejskich Obszarem Badawczym. System boloński nie stanowi przeszkody w wprowadzeniu modelu naukowych studiów doktoranckich. Przemawiają za tym następujące argumenty: po pierwsze, wytyczne płynące z procesu bolońskiego są elastyczne i pozostawiają margines uznania prawodawcy krajowemu; po drugie, perspektywa bolońska jest niekonsekwentna bo z jednej strony wskazuje na studia stanowiące kontynuację studiów magisterskich, a z drugiej strony na studia badawcze; po trzecie, w świetle postanowień bolońskich doktoranci mają być traktowani jako młodzi naukowcy a nie jak studenci (dr. K. Osajda).

 

Michał Ziółkowski

Sprawozdanie zostało opublikowane na łamach miesięcznika "Państwo i Prawo" wydawanego przez Wolters Kluwer Polska.